| Źródłosłowy: tango, milonga, canyengue... |
|
Jedną z fascynujących dla mnie zagadek jest etymologia słowa "tango" i podobnych - przecież słowo nie bierze się znikąd. No, może oprócz słów takich, jak "quiz", stworzonych z niczego dosłownie w kilka dni (*). Problem polega na tym, że co naukowiec to inna teoria powstania tego słowa. Tak szczerze mówiąc to myślę, że zadziałała tutaj ewolucja językowa w przyspieszonym trybie. Afrykanie i europejscy emigranci nazywali podobnie brzmiącym słowem mniej więcej to samo (taniec, miejsce, bębnienie, zgromadzenie), więc naturalnie słowo "tango" traciło z czasem oryginalne znaczenia i zaczęło być używane w dzisiejszym kontekście. "Tango" jako słowo było znane w Argentynie i Urugwaju bardzo wcześnie, ale zniknęło ze słownika, wyparte przez "candombe". Już w 1808 roku mieszkańcy Montevideo prosili gubernatora Francisco Javiera Elio, żeby zabronił "tangos de negros" (tango - w znaczeniu tańce i bębnienie) swoim niewolnikom. Wielu historyków tanga uważa, że oryginalnie ten termin oznaczał zarówno taniec, bębny, jak i miejsce spotkań murzynów w Argentynie. Słowo "tango" w tym brzmieniu zostało zastąpione przez "candombe" i wróciło dopiero około roku 1880 w nowym znaczeniu - jako taniec i gatunek muzyczny. Mnie najbardziej przekonują źródłosłowy afrykańskie, tym bardziej, że to ich taniec (wykonywany podczas zgromadzeń i karnawałów) był naśladowany przez białych. Poniżej prezentuję te, które mi najbardziej przypadły do gustu. Z drugiej strony, jeżeli dobrze poszukać, to w większości języków znajdzie się kilka słów brzmiących podobnie do "tango". Pragnę jedynie zapwenić, że słowo "tango" nie pochodzi od "tam-do-licha!", wykrzykiwanego przez polskich emigrantów na ulicach Buenos Aires. Real Academia Espanola, szacowna instytucja językowa powstała w 1713 roku, odpowiedzialna za język hiszpański, odnotowała w wydanym w 1899 roku słowniku, że "tango" to "fiesta i taniec czarnych i biedoty w Ameryce". Ledwo 26 lat później w tym samym słowniku podano, że "tango to taniec elit, przywieziony z Ameryki, oraz muzyka i bębny z Hondurasu". Co śmieszniejsze, Real Academia Espanola uznała tango za taniec argentyński dopiero w roku 1984... (*) W 1791 niejaki Richard Daly (według niektórych źródeł nie Richard ale James) założył się w Dublinie ze swoimi znajomymi, że w przeciągu 48 godzin wprowadzi do języka nieznane nikomu abstrakcyjne słowo. Pan Daly uzbroił swoje sługi w kredę i kazał im wymalować na murach miasta i domach słowo "quiz", które błyskawicznie stało się synonimem zagadki. Zakład wygrał, ale nie jest pewne, o jaki trunek chodziło. Bo to, że chodziło o trunek, jest chyba dla wszystkich jasne :D
|