W artykule opublikowanym w 1913 roku niejaki Viejo Tanguero (Stary Tancerz), znany anonimowy komentator tamtych czasów, napisał, że tango powstało około 1880. W tamtych czasach "tango" oznaczało raczej miejsce, w którym Murzyni mogli tańczyć candombe, jednak ta notatka pokazuje, że od lat 80tych XIX wieku tango zaczęło się oddzielać od innych rodzajów tańca. Viejo Tanguero pisał:
"Około roku 1880 (..) w dzielnicy Corrientes (..) tango jako taniec zmieniło się nie tylko jeżeli chodzi o figury ale także przykuwającą płynność ruchu. Tango jako partnerki tańczyły młode kobiety, głównie Włoszki. Tango to było znane jako tango liso - "płynne tango".
W tym czasie tancerze tanga zaczęli się podnosić z ugiętej postury canyengue i tańczyć bardziej w swojej osi.
W roku 1903 w czasopiśmie "Caras y Caretas" dwa razy opublikowano zdjęcia Arturo Navasa, znanego payadora i milonguero, podpisane tango criollo: tango kreolskie w znaczeniu ludowe. Arturo ćwiczy z z innym mężczyzną, na czterech zdjęciach obydwaj mają wyprostowaną sylwetkę, zaś na piątym jeden z nich ma bardzo ugięte i skrzyżowane nogi (quebrada). Za drugim razem Arturo pojawia się już z kobietą, przyciskając na jednym ze zdjęć swoje biodra do jej. Źródła nie są zgodne ale wydaje się, że canyengue i tango criollo z tamtych czasów były właściwie tym samym tańcem, zmieniającym nazwę w zależności od miejsca i tancerzy.

Caras y Caretas, rok 1903
Kiedy na początku XX wieku tango (tańczone przez plebs i biedotę - czarnych, compadritos i ich towarzyszki) zaczęło przedostawać się do świadomości elit w Buenos Aires, zostało z przerażeniem odrzucone jako coś całkowicie pozbawione moralności. Mimo to, z oczywistych powodów niektórzy z szukających przygód playbojów z dobrych domów poznawali ten taniec ulicy, wywożąc go potem do Europy i prezentując na balach arystokracji. Drugim kanałem, którym tango dostało się do Europy, byli marynarze wracający z Buenos Aires. Tak czy siak kobiety mdlały, gazety rozpisywały się o bezecnych tańcach i tak zaczęła się pierwsza ogólnoświatowa histeria tangowa. Wydaje się, że tango takie, jak je dziś znamy, powstało dzięki "podnoszeniu" pozycji tancerzy canyengue do pionu, do bardziej europejskich standardów. Na paryskiej pocztówce z okolic roku 1910, kiedy to tango zawędrowało już do Europy, widzimy dwie kobiety pozujące w pozie pseudo-tangowej: policzek w policzek, ręce złączone i wyciągnietę przed siebie ale nisko, jak w canyengue, podobnie jak ugięte nisko kolana.

Tango w Paryżu, na szczęście nie ostatnie. Rok 1910
Kiedy tango wróciło do Argentyny, tym razem już oficjalnie na salony (przecież tańczono je na salonach europejskich, więc nie było na co kręcić już nosem), było o wiele bardziej podobne do współczesnego tanga niż do canyengue.
Powstanie tango liso (czyli po prostu oderwanie się tanga od canyengue) datuje się w dość szerokim zakresie czasu: w latach od 1880 do około 1905. Jeżeli jednak chodzi o tango de salon, to jego powstanie datuje się dokładnie na rok 1916, kiedy to Nicanor Lima podjął wysiłek "ucywilizowania" tego niemoralnego (w jego mniemaniu) tańca. Jego "El Tango Argentino de Salón - metodo de baile, teórico y practico" dało początek współczesnemu tangu. W podręczniku tym opisano zarówno odpowiednią etykietę i zalety zdrowotne tańczenia tanga, aby móc zacząć je tańczyć w taki sposób, aby nie wpaść w pułapkę obsceniczności, rozpusty i innych chorób wenerycznych. Aby oddać sprawiedliwość panu Nicanorowi należy powiedzieć, że był to pierwszy podręcznik do tanga, opisujący takie figury jak paseo, medialuna, ocho, salida i molinete.

Okładka podręcznika "Tango de Salon", rok 1916
Tango przeżyło także trudne chwile: od około 1955 roku (kiedy Juan Peron stracił władzę) tango było tępione przez wojskową dyktaturę jako okazja do nielegalnych zbiegowisk. Co więcej Juan Peron traktował wcześniej tango jako instrument polityczny i część popierających go artystów była potem prześladowana przez juntę. Przez około 30 lat tanga właściwie nie uczono, zamykano szkoły a w przeciwieństwie do milong na imprezach rock-and-rolla nie przestrzegano zakazu wchodzenia młodzieży. Nic dziwnego, że młodzi ludzie wybierali Elvisa a nie Anibala.
Na szczęście ludzie, który w latach 50tych tańczyli tango, dotrwali do lat 80tych, kiedy to na Broadwayu wystawiono show "Tango Argentino". Choreografem tego przedstawienia był Juan Carlos Copes (po pierwszym przedstawienu inni gwiazdorzy wymogli, by na plakatach było napisane "Choreografia Claudio Segovia z pomocą Juana Carlosa Copesa"), który w latach 50tych miał 20 lat i pamiętał jeszcze, jak się tańczyło w złotej epoce tanga. Nie był on jedynym doświadczonym tanguero, występującym w tym przedstawieniu: wystarczy nadmienić także Glorię i Eduardo Arquimbau czy Virulazo i Elvirę. W przedstawieniu tańczyła także młodzież, choćby Miguel Angel Zotto i Milena Plebs. Przedstawienie z miejsca podbiło Broadway i zapoczątkowało renesans tanga.
Tango ewoluuje nieustannie, zwłaszcza od końca lat 80tych, kiedy to Fabian Salas i Gustavo Naveira wymyślili tango nuevo, wprowadzając do niego sporo nowoczesnych, improwizowanych elementów. W międzyczasie tango zaczęła tańczyć utalentowana wszechstronnie młodzież. Tradycyjnemu tangu zrobiono transfuzję z baletu, tańca jazzowego i współczesnego. Sposób, w jaki dziś tańczymy, ma się do pradawnego tanga tak, jak samochód Kubicy do wehikułu Carla Benza.

Miejskie tango. Bardzo nuevo