Milonga

Milonga pojawiła się w Argentynie w latach 70tych XIX wieku nie jako prekursor tanga ale jako niezależny gatunek muzyczny i taneczny. Samo słowo przyszło z narzecza Ki-Kongo i oznacza zarówno sprzeczkę jak i linię tancerzy. Innym znaczeniem tego słowa jest po prostu "słowo".

Milonga na początku nie oznaczała jedynie tańca a pojedynek/popis poetycko-muzyczno-taneczny. Tak szczerze mówiąc to i w dzisiejszych czasach kiedy para chce popisać się na parkiecie podczas pokazu, zwykle wybiera milongę.

Niektóre pierwsze milongi, śpiewane po hiszpańsku i portugalsku, były bardzo spokojne i nostalgiczne - do dziś w milongach można wyczuć tę nutę. Mimo to milonga wyrosła z tradycji payadores wędrownych grajków improwizujących i toczących gitarowe pojedynki na bezkresnych pampa. Około 1860 payada jako piosenka gauchos zaczęła docierać do Buenos Aires - ten proces tylko się pogłębił przez wydanie przez rząd argentyński w 1880 edyktu, pozwalającego na grodzenie pampy. W konsekwencji gaucho zostali pozbawieni możliwości podróżowania i zaczęli zasilać swoją kulturą miasta, zaś payady zaczęto odbywać na miejskich rynkach. Payadzie dodano choreografię taneczną i zmieniono nazwę na afrykańskie słowo milonga: nic dziwnego, skoro Murzyni zaczęli (a la druga faza candombe) toczyć taneczne pojedynki, przywiezione do miasta przez pobawionych możliwości podróżowania gaucho (zwanych także compadritos).

Źródłosłów słowa milonga jest naznaczony afrykańskimi korzeniami na wiele sposobów. Oczywiście można się zastanawiać, czy część zbieżności nie jest przypadkowa, ale tych zbiegów okoliczności jest według mnie zbyt dużo, żeby można je ignorować:

    • W pierwszej fazie candombe tańczono w dwóch liniach (vide jedno ze
      znaczeń słowa milonga: linia tancerzy).
    • W drugiej fazie candombe każda z par tańczyła w kole, złożonym z innych tancerzy, i mogła popisać się swoimi umiejętnościami. Tancerze i muzycy wzajemie się nakręcali w popisach - umiejętności jednych inspirowały drugich i vice versa (vide inne znaczenie milongi: pojedynek).
    • W rytm milongi dość często tancerze wkładają kroki nie do końca zgodne z rytmem: według niektórych badaczy to spadek po czasach, kiedy w rytm milongi starano się upchnąć kroki do candombe. Inni przypisują to wpływom habanery.


Jest jednak inne wytłumaczenie przekształcenia payady w milongę. Podobno oglądający odbywające się w miastach poetyckie pojedynki gaucho Murzyni nie byli w stanie wiele zrozumieć, ale odgadując charakter tego, co się działo, nazywali całe wydarzenie milongas czyli "wiele słów", według alternatywnego źródłosłowu. Prawda leży pewnie gdzieś po środku.

Przemożny wpływ na powstanie milongi miała habanera - porównanie charakterystycznego rytmu obydwy tańców znajduje się w artykule o habanerze. W procesie przekształcania habanery w milongę rytm stał się szybszy, mawiano, że "milonga to podekscytowana habanera". Oryginalna habanera ma cztery beaty w rytmie dwie-czwarte, milonga  także ten sam rytm (dwie-czwarte), przy czym czasami słyszy się wzmocnienie pierwszego beatu kosztem czwartego (podobnie, jak to ma miejsce w walcu w rytmie 3/4). Niektórzy przypisują to popularności polek w XIX-wiecznym Buenos Aires.

Przez lata tancerze starali się upchnąć cztery kroki w trzy beaty (czwarty był słabszy) i w ten sposób powstała milonga traspie czyli "milonga przewracana" :D Nie ma jednak jasności, kiedy ten styl został formalnie wprowadzony, źródła mówią o wielu datach w latach 1905 - 1930.

W naturalny sposób milongę zaczęli tańczyć compadritos czyli przybyli do miasta gaucho. To oni, przyciągani nostalgią, stanowili powód, dla których payadores zaczęli występować coraz częściej w miastach - była to publiczność gwarantująca swoją obecność. Oni także zaczęli naśladować (przedrzeźniać) tańczących Murzynów i dzięki temu kolejna grupa białych ludzi (oprócz młodzieży naśladującej tańczących w karnawale czarnych) zaczęła tańczyć w ten sposób.

Milongę po raz pierwszy wymienił w tekście pisanym Jose Hernandez w roku 1872. Od tego momentu milonga oficjalnie zaczęła żyć własnym życiem. Styl ten gwałtownie stracił na popularności w roku 1906, kiedy to wystawiono rewię "Homburgs and High Hats". W jednej ze scen tego przedstawienia wyśmiano milongę jako pokraczny taniec czarnych i w konsekwencji elity przestały się nim interesować. Całe zainteresowanie przerzuciło się na kolejną modę (tango), a milongę tańczono jedynie w klubach dla czarnych.